czwartek, lutego 19, 2015

Czy naprawdę..

..minęło tyle czasu od ostatniego postu?
Wiele razy siadałam i pisałam, a teraz wisi wszystko w wersjach roboczych, bez zdjęć, bez końca, a właściwie to i bez konkretnego początku.
W nowym miejscu, nowa praca, nowe pomysły i powrót do gastronomii, już od trochę innej strony. Przeniosłam się z kuchnią i nauką "kuchenną" do ludzi, a mianowicie próbuję swych sił w jednej z restauracji. Uczę się, co tu dużo mówić. Jeśli któreś z Was zna mnie, i wie, jak gotuję i co potrafię zrobić, to mogę powiedzieć - niewiele wiem o gotowaniu na inną skalę. To nie jest takie proste, ale za to fascynujące i traktuje to doświadczenie jako naukę życiową, prolog do przyszłości.

Tak, czy siak, gotuję nadal, tworzę, kombinuję, więc czekam: co chcielibyście zjeść? Na przystawkę, główne, czy deser? A może pomysłu na śniadanie brak?
Coś tam opublikuję. Bądźcie cierpliwi. Słowa muszą znaleźć w końcu ujście :)

3 komentarze:

  1. coś indyjskiego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakieś spaghetti :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może sernik orzechowy ��

    OdpowiedzUsuń